https://www.rp.pl/apps/pbcsi.dll/storyimage/RP/20200527/KRAJ/200529376/AR/0/AR-200529376.jpg?imageversion=Artykul&lastModified=20200527195351
mat. pras.

Kaczyński: Ostatni możliwy termin wyborów to 28 czerwca

by

- Nasze stanowisko jest jednoznaczne, wspólne: wybory będą przeprowadzone. Jeżeli będą jakieś próby przeciwstawiania się temu, to będziemy wykorzystywali wszystkie środki, jakie przynależą państwu po to, żeby prawo zostało wykonane, żeby podstawowa instytucja demokracji, czyli właśnie wybory, były w Polsce faktem - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ocenił, że wybory prezydenckie powinny odbyć się nie później niż 28 czerwca. Z kolei Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro zaapelowali do opozycji o odpowiedzialność.

Występując wspólnie, liderzy partii tworzących Zjednoczoną Prawicę - Prawa i Sprawiedliwości, Porozumienia i Solidarnej Polski - wygłosili oświadczenia na temat wyborów prezydenckich. Nie było możliwości zadawania pytań.

Kaczyński: Niektórzy chcą, by odrzucić rozwiązania konstytucyjne

- Stanął znów w dyskusji publicznej problem terminu wyborów. Wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte, ale okazało się, że niektórzy chcą w dalszym ciągu tego, by odrzucić rozwiązania konstytucyjne, by przyjąć jakiś inny termin - powiedział prezes PiS. Ocenił, że stoją za tym "czysto partykularne interesy". - Z całą pewnością nie jest to interes Polski, no i nie jest to w żadnym razie zgodne z konstytucją - ocenił Jarosław Kaczyński.

Były premier wyraził opinię, że ostatni termin, który uniemożliwia sytuację, w której 6 sierpnia (gdy kończy się kadencja Andrzeja Dudy) nowy prezydent nie byłby wybrany i zaprzysiężony, to 28 czerwca.  - Jeżeli 28 czerwca odbędą się wybory, to wtedy mimo wykorzystania wszystkich innych terminów, np. przez Sąd Najwyższy, i tak ten akt będzie mógł nastąpić - powiedział.

"Można uznać, że któryś z tych interpretatorów jest np. królem Polski"

Zdaniem prezesa PiS, jeśli chodzi o termin wyborów, to nie ma "żadnej możliwości przeprowadzenia jakichś kolejnych zmian". - Ci, którzy to proponują sieją po prostu zamęt i za nic mają konstytucję, niezależnie od tego, że bardzo często się na nią powołują - stwierdził Jarosław Kaczyński.

Ja już tutaj nie mówię o interpretacjach, które wskazują na to, że niektórzy czytają konstytucję w ten sposób, że gdyby przyjąć tę metodę, to by można np. uznać, że któryś z tych interpretatorów jest np. królem Polski, bo takie same są podstawy do tego, jak do tego, co oni twierdzą, czyli żadne. Nie ma nawet cienia jakichkolwiek podstaw w przepisach konstytucji by twierdzić np., że marszałek Senatu przejmuje władzę w razie sytuacji, w której nie ma prezydenta, a tego rodzaju twierdzenia także - chociaż mam nadzieję, że to jest margines - padają - powiedział.

- Nasze stanowisko jest jednoznaczne, wspólne: wybory będą przeprowadzone. Jeżeli będą jakieś próby przeciwstawiania się temu, to będziemy wykorzystywali wszystkie środki, jakie przynależą państwu po to, żeby prawo zostało wykonane, żeby podstawowa instytucja demokracji, czyli właśnie wybory, były w Polsce faktem - oświadczył lider Prawa i Sprawiedliwości.

Gowin: Mam nadzieję, że liderzy opozycji przestaną się kompromitować

Prezes Porozumienia i były wicepremier Jarosław Gowin wspomniał o zgłoszonym przez klub PiS projekcie zmiany konstytucji, zakładającym jedną, siedmioletnią kadencję prezydenta i wybory za dwa lata. Przypomniał, że rozmawiał na temat projektu z przedstawicielami opozycji. - Przy tej okazji przekonałem się, że partie opozycyjne są jeszcze bardziej wzajemnie skłócone niż niechętne obozowi Zjednoczonej Prawicy - stwierdził.

- Wszystko wskazuje na to, że ta nagła wolta opozycji, próba przesunięcia wyborów na sierpień to element jakichś wojenek w obrębie opozycji - powiedział Gowin. Zaapelował do liderów opozycji, żeby ci "przestali się ośmieszać, żeby przestali grać interesem Polski w imię bardzo partykularnych interesików swoich partii". Lider Porozumienia dodał, że wybory muszą odbyć się w terminie zgodnym z konstytucją.

- Mam nadzieję, że liderzy opozycji przywrócą powagę swoim działaniom i przestaną kompromitować się w obliczu polskich obywateli - oświadczył Jarosław Gowin.

Ziobro: Zagwarantować stabilność polityczną wszystkich ośrodków władzy

Jako trzeci głos zabrał lider Solidarnej Polski, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. - Przeciąganie kampanii wyborczej nie służy interesom Polaków, nie służy polskiej gospodarce, która została nadszarpnięta pandemią, podobnie jak gospodarki wielu innych państw na świecie - powiedział.

- W naszym interesie jest to, aby jak najszybciej zagwarantować stabilność polityczną wszystkich ośrodków władzy, zwłaszcza tak ważnej, jak urzędu prezydenta, po to, aby całą siłę politycy - ufam, wszystkich stron sceny politycznej - mogli koncentrować na wzmocnieniu dobrych procesów w gospodarce, tak aby Polacy byli pewni, że będą mieli dobre perspektywy jeśli chodzi o miejsca pracy, o wynagrodzenia, o to wszystko, co jest ważne dla codziennego ich bytu - dodał.

Ocenił, że temu celowi nie służy przeciąganie kampanii "na czas nieokreślony". - Dlatego apeluję do przedstawicieli opozycji, by zachowali się odpowiedzialnie i serio traktowali swoje zobowiązania wobec wyborców, bo to dla nich jesteśmy, wszyscy - i ci rządzący, i ci politycy, którzy reprezentują szeroko rozumianą opozycję - oświadczył Ziobro.