https://www.rp.pl/apps/pbcsi.dll/storyimage/RP/20200527/SWIAT/200529380/AR/0/AR-200529380.jpg?imageversion=Artykul&lastModified=20200527150854
AFP

Szefowa MSZ Szwecji: Nie zakazujemy wychodzenia, ale też ratujemy życie

by

- Mamy takie same strategiczne cele jak inne kraje: ratować życie, zmniejszyć szybkość rozprzestrzeniania się wirusa, zabezpieczyć to, by opieka zdrowia dysponowała wystarczającymi zasobami oraz ograniczyć negatywne efekty pandemii jeżeli chodzi o zatrudnienie i przedsiębiorczość - mówi szefowa MSZ Szwecji Ann Linde w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

"Rzeczpospolita": Premier Stefan Löfven powiedział, że obowiązująca w Europie narracja o Szwecji i szwedzkich działaniach w celu powstrzymania rozprzestrzenianie się koronawirusa jest błędna. Czy może pani to skomentować?

Ann Linde: Tak, istnieje  nieporozumienie, że Szwecja miałaby „zrelaksowane”  lub liberalne podejście do pandemii. Mamy takie same strategiczne cele jak inne kraje: ratować życie, zmniejszyć szybkość rozprzestrzeniania się wirusa, zabezpieczyć to, by opieka zdrowia dysponowała wystarczającymi zasobami oraz ograniczyć negatywne efekty pandemii jeżeli chodzi o zatrudnienie  i przedsiębiorczość.
Nasza strategia polega na społecznym zdystansowaniu się, pozostaniu w domu przy najmniejszych objawach choroby i ochronie grup ryzyka. To jest realizowane ale nie poprzez zakaz wychodzenia z domu i przymusowe reguły poddania się  kwarantannie, tylko poprzez niektóre środki przymusowe: zakaz odwiedzani w domach opieki  dla seniorów, zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób, zakaz obsługiwania przy barze w restauracjach, oraz poprzez porady i rozporządzenia ze strony naszych władz. Z tym, że te porady nie są dobrowolnymi  propozycjami, tylko w praktyce regułami, których  mają przestrzegać mieszkańcy kraju. To wszystko się dzieje w znacznym stopniu bez udziału policji z pałkami  na ulicach, ponieważ mamy kilkusetletnią tradycję zarządzania właśnie w ten sposób.

Kraje nordyckie:  Norwegia i Finlandia i duńskie partie opozycyjne oraz Cypr zapowiedziały, że szwedzcy turyści nie są u nich mile widziani z powodu obaw o ryzyko zakażenia się. Czy może pani zrozumieć ich obawy spowodowane tym, że Szwecja ma wysoką  statystykę zgonów (we wtorek 4125 osób ) i bardziej liberalne nastawienie do pandemii?

Rozumiem, że ludzie mogą się niepokoić , jeżeli  nie są właściwie poinformowani, dlatego jestem wdzięczna, że mogę się podzielić  tą informacją z naszymi sąsiadami, polskimi czytelnikami. To jasne bowiem, że jak we wszystkich sytuacjach kryzysowych, roi się tu od nieporozumień i błędów. To nie dotyczy tylko Szwecji, w różnych fazach tej globalnej pandemii uwaga zostaje skierowana na różne kraje, o których informuje się w sposób błędny. Przyjdzie pora na wartościowanie i porównywania, jednak nie jesteśmy jeszcze na tym etapie - kryzys nadal trwa i scenariusz zmienia się cały czas. W Szwecji umarło wiele osób (na COVID-19 - red.), zwłaszcza starszych. W tej sytuacji mamy wyższą liczbę zgonów niż nasi nordyccy sąsiedzi. Na razie jednak żaden kraj nie przeszedł jeszcze pandemii do końca. Różne kraje znajdują się w różnych jej fazach. Możemy porównywać  statystyki między  poszczególnymi krajami, ale najważniejsze jest stwierdzenie tego, że każda śmierć  to tragedia.

Czy pani prowadzi dialog z tymi krajami, którzy nie chcą otworzyć swoich granic dla szwedzkich turystów?

Prowadzę stale dialog z moimi nordyckimi sąsiadami i kolegami z UE, ale nie zdążyłam jeszcze porozmawiać na ten temat z moim odpowiednikiem z Cypru.

Czy sztokholmski MSZ prowadzi kampanię informacyjną  na temat strategii podczas pandemii koronawirusa?

MSZ pracuje bardzo aktywnie nad odpowiedziami na pytania i informacją tu w Sztokholmie, ja się tym również sama zajmuje jak również biuro prasowe oraz placówki szwedzkie za granicą.

Szwedom poleca się, by nie podróżowali za granicę do 15 lipca. Czy MSZ przedłuży swoje rekomendacje w tym zakresie?

Jest za wcześnie, by o tym mówić. Decyzję tę można jeszcze zmienić, wycofać lub przedłużyć. Decyzja nie zależy przede wszystkim od  transmisji wirusa w innych krajach, chodzi tu o możliwość, by Szwedzi  mieli zapewnioną opiekę zdrowotną i by mogli podróżować bez przeszkód, bez ryzyka, że gdzieś utkwią po drodze lub w różny sposób będą potrzebować pomocy w kraju, który odwiedzają.

Na ogół wizerunek Szwecji  za granicą jest pozytywny, jednak podczas pandemii został nieco nadszarpnięty Czy istnieją obawy o to postrzeganie Szwecji  w perspektywie międzynarodowej - z wysoką liczbą zgonów i innym modelem działań zwalczania pandemii?

Śledzimy wizerunek naszego  kraju za pośrednictwem Szwedzkiego Instytutu. Jest on ważny dla takiego kraju jak Szwecja,  zależnego od eksportu i stosowania  zaawansowanych  technologii. Istnieje ryzyko, że w dalszej perspektywie wpłynie on na naszą wiarygodność , na naszą atrakcyjność  jako partnera do biznesu , kraju do inwestowania i do odwiedzania.  Ja się jednak nie niepokoję tym, bo nie jesteśmy teraz na tym etapie ale sytuację oczywiście dokładnie obserwujemy W zasadzie wizerunek naszego kraju jest zróżnicowany. Widać jednak wyraźnie, że plenią się tu przeinaczenia i nieścisłości. Różni aktorzy mają też różne zainteresowanie w tym, by szerzyć i wzmacniać obraz, który nie zgadza się z rzeczywistością. Wówczas próbujemy to skorygować.  Można powiedzieć , że obraz tego, jak Szwecja zwalcza koronawirusa przechodził różne etapy: od negatywnego nastawienia do bardziej zrównoważonego, a potem znowu - jak w ubiegłym tygodniu - skierowano uwagę w mało zniuansowany sposób na wysoką liczbę  zgonów. To było jednak tylko rodzajem zrzutu danych podczas maratonu koronawirusa. Pandemia nie opuściła jeszcze żadnego kraju i różne państwa znajdują się w różnych fazach jej przebiegu.