https://www.rp.pl/apps/pbcsi.dll/storyimage/RP/20200525/PCD/305259880/AR/0/AR-305259880.jpg?imageversion=Artykul&lastModified=
Adobe Stock

Praworządość: Parlament Europejski chce wezwać unijne rządy do zwiększenia presji na Polskę

by

Parlament Europejski debatuje nad pogarszającym się stanem praworządności w Polsce. Chce wezwać unijne rządy do zwiększenia presji na Warszawę.

– Reformy sądownictwa w Polsce składają się na poważne, trwałe i systemowe łamanie praworządności. Nie ma co do tego wątpliwości. Rada UE musi zareagować – powiedział w poniedziałek Juan Lopez Aguilar, przewodniczący Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego.

Hiszpański socjalista jest też autorem nowego, bardzo krytycznego raportu o Polsce. Wyraża w nim zaniepokojenie biernością Rady UE w odniesieniu do praworządności w Polsce. Wzywa państwa członkowskie do jak najszybszego wznowienia formalnych wysłuchań w celu uwzględnienia wszystkich najnowszych, poważnych i negatywnych zmian w praworządności, demokracji i praw podstawowych.

Czytaj też:

Bruksela znów staje w obronie polskich sędziów

KE wszczyna procedurę przeciwko Polsce za ustawę kagańcową

Polska musi wykonać wyrok TSUE

Co ważniejsze, sprawozdawca wzywa Radę do podjęcia działań na mocy procedury przewidzianej w art. 7 ust. 1 unijnego traktatu i stwierdzenia, że istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia przez Polskę zasad praworządności.

Procedura z art. 7 jest prowadzona od grudnia 2017 r., ale po kilku formalnych przesłuchaniach sprowadzona została do punktu obrad polegającego na informacji Komisji Europejskiej. Jednocześnie nigdy żadna z prezydencji kierujących pracami Unii Europejskiej nie zdecydowała się na przejście do kolejnego etapu procedury, czyli głosowania nad stwierdzeniem poważnego zagrożenia dla praworządności w Polsce. Wiadomo bowiem, że w takim głosowaniu nie udałoby się uzyskać znaczącej większości.

W ostatnich miesiącach na radach ministrów UE o praworządności nie rozmawia się w ogóle, bo zdaniem kierującej teraz pracami Unii Chorwacji nie pozwala na to format wideokonferencji. A na razie nie wiadomo, kiedy dojdzie do fizycznych spotkań w Brukseli.

Komisja Europejska też podtrzymuje postulat kontynuowania procedury z art. 7, ale ma świadomość jej ograniczeń politycznych. Dlatego już od dawna jej strategia polega dodatkowo na kierowaniu skarg do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Sukcesem Brukseli zakończyła się sprawa skrócenia wieku emerytalnego sędziów. Teraz Trybunał w Luksemburgu zajmuje się przepisami o Izbie Dyscyplinarnej SN i wydał w tej sprawie środki zabezpieczające zobowiązujące Polskę do zawieszenia orzekania przez Izbę.

– Potrzebujemy też innych mechanizmów – przyznała w czasie wystąpienia w Parlamencie Europejskim Věra Jourová, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds. praworządności. Zapowiedziała, że we wrześniu Komisja przedstawi nowy instrument – doroczny przegląd praworządności we wszystkich państwach UE. Ma on odsunąć zarzuty o dyskryminację, bo wszystkie państwa będą oceniane według tych samych kryteriów. Jednocześnie ma uczynić z praworządności stały temat w Unii, bo przegląd będzie doroczny.

– We wrześniu będziemy wiedzieli więcej – powiedziała Jourová.

Wcześniej powinno też być wiadomo, co dalej z projektem powiązania unijnych funduszy w przyszłym budżecie UE z praworządnością, a konkretnie z istnieniem niezależnego sądownictwa. W środę Komisja Europejska przedstawi nowy projekt budżetu UE na lata 2021–2027, który na pewno utrzyma ten mechanizm opracowany w projekcie budżetu sprzed dwóch lat.

Potem państwa członkowskie muszą w negocjacjach uzgodnić szczegółowe warunki jego stosowania.